Skradziony rower! Co zrobić w takiej sytuacji?

    15.10.2020 09:50  
Skradziony rower! Co zrobić w takiej sytuacji?

Kradzież roweru z pewnością nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, a tym bardziej gdy sumiennie i starannie przykładamy się do bezpieczeństwa naszej maszyny. Możemy przypinać łańcuchami lub U-lockami nasze rowery do stojaków rowerowych lub do równie dobrych wieszaków na rowery, jednak nie zapewni nam to 100% bezpieczeństwa przed złodziejami. Możemy jedynie zwiększyć naszą ochronę i zminimalizować ryzyko poprzez przypinanie naszego roweru nie za koło, lecz za ramę, a ułatwiają nam to stojaki z barierką lub stojaki typu U. Warto jest również wybrać się na policję w celu zarejestrowania naszego roweru. Niestety prawda jest taka, że pożądanie celu przez rabusia może być większe niż wytrzymałość naszych zabezpieczeń. W tym poście przedstawię Wam porady co zrobić po kradzieży naszej maszyny..

Na początku przede wszystkim powinniśmy zachować zimną krew i upewnić się czy nasz rower faktycznie został skradziony. Być może pozostawiliśmy go w innym miejscu lub ktoś z rodziny lub przyjaciół pozwolił sobie pożyczyć naszego jednoślada na małą przejażdżkę.


Jeśli jesteśmy już pewni, że chwilowym posiadaczem naszej maszyny nie jest nikt z naszych bliskich to możemy zacząć podejmować pierwsze działania. Na początek najlepszym pomysłem będzie zgłoszenie tego faktu na policję. Nie robimy tego w celu znalezienia owego roweru za nas, bo dobrze wiemy, że tak się nie stanie. Udajemy się tam po to, aby dostarczyć najważniejsze dokumenty dotyczące naszej maszyny. Ułatwi to w znacznym stopniu ustalenie przez policję prawdziwego właściciela w późniejszym postępowaniu.


Trzecim rozsądnym krokiem będzie przeszukanie jak największej liczby serwisów aukcyjnych takich jak np. Allegro, OLX lub też Facebook. Skradzione rowery często padają ofiarami sprzedawania na części. Być może rozpoznamy naszą przerzutkę z charakterystycznym szlifem zrobionym w ubiegłym sezonie. Najlepsza taktyka na tego typu stronach? Oczy dookoła głowy.


Podjechanie po pracy na dość znaną targowicę lub też rynek również może okazać się bardzo skuteczne. Co prawda szansa jest praktycznie zerowa, ponieważ złodziej nigdy nie sprzedaje łupu na miejscu, ale może akurat twój rower napotkał złodzieja z niskim ilorazem inteligencji. Szczęście w nieszczęściu.. Przeczesanie terenu nie zajmie Ci dużo czasu, a może przynieść pożądany efekt.

Zawsze gdy pozostawiamy nasz rower choć na chwilę musimy się liczyć z możliwością bardzo szybkiej straty sprzętu, na który mogliśmy zbierać przez dłuższy czas. Dbajmy o nasze maszyny!


Autor: Mateusz Dybaś